piątek, 17 sierpnia 2012

Okayama

We wtorek w tym tygodniu, nie mając żadnych planów, postanowiłam odwiedzić zamek w Okayamie. Najwyższy czas już był po temu, bo siedzę w Okayamie już dwa tygodnie a tam jeszcze nie dotarłam... ;)

Zamek w Okayamie nie jest specjalnie duży, niemniej jednak równie uroczy jak poprzednie.
Zwany jest U-jo - Kruczym Zamkiem ze względu na czarny kolor ścian. Jak większość japońskich zamków został zniszczony w trakcie bombardowania w czasie drugiej wojny światowej. Obecny stan jest wynikiem rekonstrukcji w 1966 roku. Tylko jedna część oryginalnego zamku przetrwała do dnia dzisiejszego w pierwotnym stanie. To Tsukimi Yagura - wieża poświęcona demonowi nocy, jej nazwa oznacza także wieżę, z której można było podziwiać księżyc.
 
Mury zamku są w bardzo dobrym stanie i większość bram także. Co ciekawe można tu znaleźć trzy rodzaje murów obronnych. To znaczy zbudowanych w trzech różnych stylach, przy czym różnica polega na innym sposobie układania kamieni, innym ich kształcie i wielkości. Dla przykładu dwa zdjęcia poniżej. W niektórych miejscach kamienie mają proste krawędzie, a w niektórych nieregularne, wręcz obłe.
No i na krawędziach dachówek znajdują się charakterystyczne figurki Shachihoko - ryby o głowie tygrysa. Niektórzy nazywają ten zamek Złotym Kruczym Zamkiem z uwagi właśnie na złote Shachihoko.
 A tu pozostałości po oryginalnej Shachihoko, której udało się przetrwać.
Zamek ma sześć pięter, a z najwyższego roztacza się piękny widok na Okayamę.
Niedaleko wzgórza zamkowego (widoczny na zdjęciu powyżej) znajduje się Koraku-en, czyli ogród Koraku. Utrzymany jest w tradycyjnym japońskim stylu, ze sporą sadzawką na środku, małym pawilonem herbacianym i świątynkami.
 
 
 
 
 
W ogrodzie hodowane są żurawie:
 i karpie. W tym momencie w porze karmienia... ;)
Przy okazji wizyty w zamku zakupiłam Kibidango, czyli ciasteczka ryżowe z różnorakim nadzieniem. W Okayamie szczególnie popularne są z brzoskwiniami, z których słynie Okayama.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz