Dzisiaj tylko dwie krotkie uwagi. ;) No dobra, trzy.
Wiecie, ze w Japonii nie da sie znalezc na ulicy kubla na smieci? Bo ich zwyczajnie nie ma... Japonia ma widocznie bzika na punkcie recyclingu. W sumie to dobrze, ale irytuje mnie gdy musze z jednym glupim smietkiem leciec do gesto hausu zeby go wyrzucic. W gesto hausie i w laboratorium przeszlam specjalne szkolenie, by wiedziec jak wyrzucac smieci. W kazdym z nich stoi kilka poemnikow na: plastik, papier, puszki i inne. No i tylko tam moge swoje smieci wyrzucic. Nigdzie po drodze!
Jutro zamierzam wybrac sie z kolezanka z Hiszpanii do Harajuku. Tym razem nie zapomne aparatu mam nadzieje, wiec zdjec bedzie sporo. :) No i relacja oczywiscie.
A w niedziele i poniedzialek jade na wycieczke z ludzmi z labu, wiec beda kolejne fotki. :) Jedziemy na rifting... A ja nie umiem plywac. Po prostu pieknie... ;) W kazdym razie koledzy juz sie ciesza, ze wyskocze w stroju kompielowym. Szkoda, ze tylko ich to cieszy... :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz