wtorek, 11 października 2011

Drugi tydzien

Taaa.... Zaczal sie drugi tydzien. Zaczal sie bardzo milo swoja droga... Swietem sportu. Narodowym japonskim swietem sportu. Niezla okazja swoja droga. No ale prawie wszyscy maja wolne wiec spoleczenstwo jest zadowolone. :)

Bylam wczoraj razem z Laura i Schogo w Asakusie. Bardzo mila dzielnica swoja droga. Tradycyjna i nowoczesna jednoczesnie. To tam znajduje sie Tokyo Tower i ogromna buddyjska swiatynia. Bylismy na czyms w rodzaju targu. Idealne miejsce zeby wyposazyc sie w pamiatki przed wyjazdem. Cale mnostwo sklepikow z tradycyjnymi japonskimi slodyczami, ceramika, wachlarzami itp Taki deptak dla turystow ale nie tylko! Ceny nawet calkiem przystepne. Jak tylko zgram zdjecia to wrzuce. :) Obiecuje.


Podobno kiedys, w czasach feudalnej Japonii byla tam siedziba yakuzy - miejsce szemranych interesow, a kawalek dalej dzielnica rozpusty. Smiesznie ze teraz zrobili z tego targowisko dla gaijinow.

W swiatyni za 100 yenow mozna bylo sobie powrozyc. Nie omieszkalysmy z Laura sprobowac. :) Trzeba wziac z dlonie podluzna metalowa puszke i mocno nia potrzasac, tak by glosno grzechotala. Potem odwraca sie ja do gory dnem i przez mala dziurke wypada metalowa paleczka z numerem. A numer wskazuje na puleczke, z ktorej nalezy wyciagnac wrozbe. Na szczescie moja wrozba byla calkiem pomyslna. (Dla nieobytych gaijinow na kazdej jest wytlumaczenie w jezyku angielskim.). Zdjecie wkrotce.

Bylam tez w Shibuya. To dzielnica najblizej mnie wlasciwie. Duzo wysokich budynkow, kolorowych swiatel i przede wszystkim ludzi. Zatloczona strasznie, ale podobno jeszcze nie najgorzej.

Tam zwiedzilam z Shogo mija restauracyjke i sklep indyjski. Taki standardowy india shop jak u nas. Tylko nieco lepiej wyposazony. Maja rewelacyjne koszulki! Tego dnia w Shibuya byla demonstracja przeciwko energii atomowej. Sporo ludzi z niej uczestniczylo, ale wygladalo to bardziej jak jakis festiwal niz demonstracja. Grali na roznych instrumentach i tanczyli. Cos tam tez krzyczeli ale nie wiem co. Niestety bylo ciemno i na zdjeciach nic nie widac. No i a propoos ciekawych zjawisk napotkalismy tez maly festiwal. Chyba shintoistyczny. Zdjecia ponizej (beda wieczorem bo mam problem z wgraniem ich z uczelnianego kompa). Mezczyzni niesli na ramionach cos w rodzaju barki z figura feniksa na szczycie. Pochodowi towarzyszyla skoczna muzyka i ogolnie radosny nastroj. Podobno szli do swiatyni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz