Bylam wczoraj razem z Laura i Schogo w Asakusie. Bardzo mila dzielnica swoja droga. Tradycyjna i nowoczesna jednoczesnie. To tam znajduje sie Tokyo Tower i ogromna buddyjska swiatynia. Bylismy na czyms w rodzaju targu. Idealne miejsce zeby wyposazyc sie w pamiatki przed wyjazdem. Cale mnostwo sklepikow z tradycyjnymi japonskimi slodyczami, ceramika, wachlarzami itp Taki deptak dla turystow ale nie tylko! Ceny nawet calkiem przystepne. Jak tylko zgram zdjecia to wrzuce. :) Obiecuje.
Podobno kiedys, w czasach feudalnej Japonii byla tam siedziba yakuzy - miejsce szemranych interesow, a kawalek dalej dzielnica rozpusty. Smiesznie ze teraz zrobili z tego targowisko dla gaijinow.
W swiatyni za 100 yenow mozna bylo sobie powrozyc. Nie omieszkalysmy z Laura sprobowac. :) Trzeba wziac z dlonie podluzna metalowa puszke i mocno nia potrzasac, tak by glosno grzechotala. Potem odwraca sie ja do gory dnem i przez mala dziurke wypada metalowa paleczka z numerem. A numer wskazuje na puleczke, z ktorej nalezy wyciagnac wrozbe. Na szczescie moja wrozba byla calkiem pomyslna. (Dla nieobytych gaijinow na kazdej jest wytlumaczenie w jezyku angielskim.). Zdjecie wkrotce.
Bylam tez w Shibuya. To dzielnica najblizej mnie wlasciwie. Duzo wysokich budynkow, kolorowych swiatel i przede wszystkim ludzi. Zatloczona strasznie, ale podobno jeszcze nie najgorzej.
Tam zwiedzilam z Shogo mija restauracyjke i sklep indyjski. Taki standardowy india shop jak u nas. Tylko nieco lepiej wyposazony. Maja rewelacyjne koszulki! Tego dnia w Shibuya byla demonstracja przeciwko energii atomowej. Sporo ludzi z niej uczestniczylo, ale wygladalo to bardziej jak jakis festiwal niz demonstracja. Grali na roznych instrumentach i tanczyli. Cos tam tez krzyczeli ale nie wiem co. Niestety bylo ciemno i na zdjeciach nic nie widac. No i a propoos ciekawych zjawisk napotkalismy tez maly festiwal. Chyba shintoistyczny. Zdjecia ponizej (beda wieczorem bo mam problem z wgraniem ich z uczelnianego kompa). Mezczyzni niesli na ramionach cos w rodzaju barki z figura feniksa na szczycie. Pochodowi towarzyszyla skoczna muzyka i ogolnie radosny nastroj. Podobno szli do swiatyni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz